Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Świadectwa

Zobaczcie, jak dobry jest Pan

MiMJ: Grzegorz. 37 lat. Pochodzę z Koszalina. Mieszkam 16 lat za granicą. Jak wyjechałem z Polski, kontakt z Kościołem mi „się urwał”. Nie chodziłem do kościoła w ogóle. Zamiast tego, wolałem iść na imprezę, napić się, w niedzielę „poprawić”. I tak to trwało długi czas. Coraz więcej piłem, w międzyczasie ożeniłem się, ale to nic nie zmieniło, piłem dalej. Wychodziłem z domu, po pijanemu jeździłem autem, zasypiałem czasami w tym aucie albo w piwnicy z butelką wódki w ręce. Kiedyś wracałem z pracy po ostrym, weekendowym „melanżu”, jechałem i nie mogłem utrzymać kierownicy w ręce. Ręce mi się zaczęły trząść. Dojechałem do jakiejś stacji benzynowej, wziąłem sobie drinka, szybko go wypiłem. Przeszła mi „delirka”. Było bardzo „ciężko”. Postanowiłem od tamtej pory, że będę się modlił. Żona „zaciągnęła” mnie do wspólnoty w Zurichu Odnowy w Duchu Świętym. Chodziłem tam tylko dlatego, żeby ona miała z tego przyjemność. Ale coś się we mnie zmieniało. Zacząłem się więcej modlić, ale piłem i tak dalej dużo. W kościele, jak jest Msza Święta, gdy kapłan podnosi kielich z Krwią, modliłem się: „Panie Jezu, w Twojej Najświętszej Krwi zanurzam teraz mój nałóg”. I tak to trwało jakieś pół roku. Później „zanurzałem” jeszcze pracę. Niestety, mocniej zacząłem pić. Nikt mnie nie chciał do pracy przyjąć. Napisałem do wspólnoty o pomoc i znajoma mi powiedziała: „Jedź do o. Daniela na Zesłanie Ducha Świętego”. No i jakoś tu dojechaliśmy z wielkim bólem i była Msza na Przeprośnej Górce. Podniosłem ręce i też zacząłem się modlić, mając nadzieję, że nikt w tłumie nie będzie mnie widział, że się modlę. Na następny dzień w Pustelni była Msza Święta. Ja jak zwykle „zanurzałem” swój nałóg w Najświętszej Krwi Pana Jezusa, przyjąłem Komunię Świętą i „dostałem” taką radość, i poczułem, że Pan Bóg jest, że istnieje. Potem było uwielbienie, modlitwa uwolnienia i słowa poznania skierowane do mężczyzny, który podczas przeistoczenia myślał o alkoholu: „Pan Jezus cię uwalnia, tylko ty musisz też tego chcieć”.

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.