Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Ludzie Wspólnoty Polecamy

Żeby Go uwielbić

„Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość mi wszystko rozwiązała dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek Bóg przebywa” (św. Jan Paweł II).
Mam 28 lat. Pochodzę z Miechowa, ale od października ubiegłego roku mieszkam w Częstochowie razem z moim mężem Sebastianem. Pracuję w Urzędzie Miasta w Częstochowie. I choć czasami w tej pracy bywa trudno, to wiem, że Pan Bóg uczy mnie przez to pokory, żeby nie oczekiwać sympatii i pochwał od ludzi, ale pracować tylko na Jego chwałę. Tę pracę mam dzięki wstawiennictwu świętego Józefa, który się mną opiekuje.
O wspólnocie dowiedziałam się w 2011 roku od mojej babci, którą Pan Jezus na tych spotkaniach uzdrowił z żylaków. Od tego momentu moja rodzina zaczęła tam jeździć, a wkrótce dołączyłam do nich również ja. Jadąc nie spodziewałam się doświadczyć niczego szczególnego, choć słyszałam o tym, jak Pan Jezus dotyka ludzi, słyszałam o wielu nawróceniach i uzdrowieniach. Sama nie wiedziałam, po co jadę, chyba chciałam się po prostu pomodlić. Od zawsze uważałam się za osobę wierzącą. Rodzice i dziadkowie nauczyli mnie modlitwy, chodziliśmy w niedzielę do kościoła na Mszę Świętą. Jednak, w liceum przeżyłam poważny kryzys wiary. Był to czas, kiedy doświadczyłam wielu zranień. To wszystko wpłynęło na poczucie własnej wartości. Choć rodzice zawsze dawali mi dużo miłości, to w tym momencie przez różne doświadczenia i odejście od Boga, zamknięcie się na Jego Miłość i przebaczenie, czułam się coraz gorzej sama ze sobą. Pojawiła się rozpacz i poczucie bezsensu. Aż w pewnym momencie Pan Jezus poradził sobie z tym i wyciągnął mnie z tej sytuacji. Poszłam do spowiedzi, wróciłam do Boga, jednak, pozostał we mnie jakiś ból, gdy wracały wspomnienia o tamtym okresie. I wtedy, po ponad roku od tamtych wydarzeń byłam z moimi bliskimi w małym kościółku w Czatachowie na spotkaniu dla młodych. Po Mszy Świętej na drugiej części zaczęłam bardzo płakać, a o. Daniel powiedział, że Pan Jezus leczy serca z różnych zranień.

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.