Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Polecamy Pomoc duchowa

Zdolność przyjmowania ran

„Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli” (Mt 26, 56b).

W lipcu tego roku odbyły się w Sanktuarium w Leśniowie rekolekcje małżeńskie, którym przewodniczył ks. bp Andrzej Przybylski. Rekolekcje miały tytuł „Zraniony, nie przestanę kochać”. Słuchając ich zainspirowały mnie słowa księdza biskupa do napisania tego artykułu.
Każdy z nas urodził się z piętnem grzechu pierworodnego, dlatego wszyscy jesteśmy grzesznikami bez wyjątku. W rożnych aspektach życia doświadczamy zranień: czy to w małżeństwie, w relacjach rodzinnych, przyjacielskich, ze znajomymi bądź obcymi sobie ludźmi. Często bywa tak, że te zranienia nosimy przez wiele lat i kumulujemy je w sercu, dokładnie pamiętając kto, gdzie i kiedy nas zranił, wyrządził jakąś przykrość, był względem nas nieżyczliwy, złośliwy, arogancki i słowami zadał cios. W kwestii zapamiętywania złych rzeczy, spraw, sytuacji, nasza pamięć okazuje się być doskonała. Pamiętamy wszystko, nawet w najdrobniejszych szczegółach od dzieciństwa kto, co powiedział, przez lata szkolne, następnie studia itd. Nie potrafimy zapominać, nie umiemy zapomnieć. Czujemy się urażeni, skrzywdzeni. Nie chcemy przebaczyć. Nie jest dla nas istotne czy te problemy to były tak zwane „muchy czy lwy”, jak to porównał ks. bp Andrzej Przybylski.

tekst: Magdalena Gałkowska
Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.