Zaufaj Mi

Pewna osoba modliła się tymi słowami: „Panie, idę za Tobą, a wali mi się cały świat. Nic się nie układa, a wręcz odwrotnie – wszystko się rozsypuje. Na każdej płaszczyźnie mojego życia doświadczam krzyża. Ubóstwo, wręcz nędzne życie, bez perspektyw zmian na lepsze, bez możliwości uczynienia czegokolwiek, by odmienić swój los. Jak mam Ci ufać dalej Panie, w jaki sposób to mam uczynić, by moja ciemność zajaśniała Twoją światłością?”.Może czasem i ty tak się modlisz do Boga, przekazując Mu całe swoje rozbicie. Starasz się podążać za Nim krok w krok, ale zaczyna cię to przerastać. Rzeczywistość wydaje się być zupełnie odmienna od twoich oczekiwań, planów, marzeń. Okazuje się, że marzenia wcale się nie spełniają, obietnice pozostają niespełnione, jakby ktoś pozamykał przed tobą wszystkie drzwi i nie masz wyjścia.

tekst: Magdalena Gałkowska

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.