Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Misja Północ

Zapiski z Północy. Jedność w różnorodności, czyli o pięknie Kościoła

Często zastanawiam się nad różnorodnością i jednocześnie nad identycznością naszego Kościoła Katolickiego. Jak to jest, że na całym świecie pewne obrzędy i rytuały wyglądają identycznie, mimo że wykonują je ludzie tak zupełnie do siebie niepodobni? Gdy pierwszy raz poszłam na Mszę Świętą sprawowaną w inuktitut, nie byłam zagubiona. Oczywiście nie rozumiałam ani słowa, ale wiedziałam, kiedy należy wstać, usiąść, uklęknąć i powiedzieć: „Amen”. A przede wszystkim wiedziałam, co aktualnie dzieje się podczas Ofiary Eucharystycznej. W myślach rozbrzmiewały mi znajome słowa, mimo iż do uszu dobiegał obcy, szorstki dźwięk. Nie czułam się zagubiona, chociaż wszystko wokoło było tak różne od świata, który znałam.
Na początku mojej pracy z Inukami, dążyłam do tego, by zachować porządek i uczyć zasad, jakie panują w mojej kulturze. Chciałam, aby oni tak samo rozumieli istotę wiary, obrzędów, zwyczajów. Jak ja. Tak samo pojmowali Boże Miłosierdzie i przestrzegali zasad zbudowanych w ciągu dwóch tysięcy lat przez duchownych Starego Kontynentu. Kiedy coś mi nie wychodziło, kiedy „moje proste Inuki” nie rozumiały zasad teologicznych czy tradycji wyniesionych z polskiego Kościoła, ogarniała mnie frustracja i niemoc. Pytałam samą siebie, jaką jestem misjonarką, skoro nie umiem przekazać najprostszych zasad.

tekst: Magdalena Maliszewska
Czytaj więcej w marcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.