Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Misja Północ

Zapiski z Północy. Innuk w wielkim mieście

W tym roku Diecezja Hudson Bay została zaproszona na konferencję dotyczącą roli młodych w Kościele Katolickim. Zaoferowano nam 5 miejsc. Ksiądz biskup wysłał 2 misjonarzy (ojca Daniela i mnie) oraz trzy młode dziewczyny, z dwóch północnych wiosek. Było to coś niezwykłego, gdyż do tej pory byliśmy pomijani we wszelakich tego typu eventach ogólnokrajowych.
Tym oto sposobem, trzy młode dziewczyny: Lu Anne, Diana i Deanna w pewien lutowy poranek, udały się na południe Kanady, by wziąć udział w katolickiej konferencji, a przy okazji zobaczyć kawałek świata.
Tu mała dygresja dotycząca tego, która rzuci światło na to, jak wielkim wydarzeniem w życiu tych młodych kobiet była wyprawa w wielki świat. Lu Anne to istny globtroter w rozumieniu tego słowa przez Inuków. Już sam fakt, że mieszkała w dwóch różnych wioskach, wynosi ją na piedestał światowca. Lu Anne ma charakter odkrywcy i ciekawią ją wszelkie nowości, dlatego już od najmłodszych lat „wszędzie było jej pełno”, a to zaowocowało tym, że brała udział w różnych podróżach organizowanych w celu integracji Inuków z Południem. Odwiedziła kilka miasteczek eskimoskich. Była na wymianie uczniów w Ottawie i przeszła kurs Rangersów w stolicy Yukon. Zaangażowanie w życie parafii, dało jej również możliwość wyjazdów na kursy i spotkania liderów. Rok temu podjęła naukę w eskimoskiej szkole wyższej i tym oto sposobem spędziła 4 miesiące w Ottawie z dala od rodziny. Co dla naszych ludzi jest wielkim wyzwaniem, gdyż bycie we własnym gronie traktują bardzo poważnie. Deanna to jedna z bliźniaczek, o której już wspominałam we wcześniejszych artykułach. To ta mniejsza, bardziej chorowita, dlatego dość często udaje się do Winnipegu na kontrole lekarskie. Jej świat nie ogranicza się tylko do 1000- osobowej wioski, gdzieś na kole podbiegunowym. Wie, co to duży market i korek samochodowy. Ale w jej podróżach zawsze towarzyszyła mama i wyjazdy ograniczały się tylko do Winnipegu, który przez Kanadyjczyków określany jest mianem dużej wsi.

tekst: Magdalena Maliszewska
Czytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.