Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Polecamy Rozmowa

Z nadmiaru miłości

„Karmelitanki Bose” od zawsze mnie intrygowały. Ciekawiły. Samo słowo „karmel” brzmi nietypowo, niesie w sobie słodycz, ale i powagę. Ma w sobie coś nieuchwytnego. Głębokiego. Porusza serca. Każe się zatrzymać i zastanowić. „Siostra Seniorka mawiała do nas młodszych, pragnąc rozpalić w nas gorliwość: «Być tu – i nie być świętą, to szkoda tu miejsce zajmować, inna by mogła być i będzie święta» – opowiada mi siostra Teresa. Może w tym zawiera się istota? Chodzi o Świętość, pisaną wielką literą, bo też jak wielka musi być miłość do Jezusa, aby pójść za Nim „na całego?”. Zostawić rodzinę, przyjaciół i to, co proponuje świat i zdecydować się na spędzenie całego życia za kratami klauzury? „Karmelitańskie powołanie czasem nazywam „z nadmiaru miłości”, że się tak kocha Jezusa, że nie wiadomo, co zrobić. Najlepiej się gdzieś ukryć i być z Nim”.
Karmel zawsze mnie zaskakuje. Samą swoją radością, ale i serdecznością. Siostrom nie brakuje poczucia humoru. Można powiedzieć, że tryska z nich życie i energia. Ta prostota w relacjach z drugim człowiekiem wysuwa się zawsze na plan pierwszy. I tym razem było tak samo. Siostra Teresa z radością odpowiada na każde pytanie, w niektórych momentach wybucha serdecznym śmiechem. Ale kiedy pytam, co robią karmelitanki, już z powagą odpowiada:„Modlimy się za kapłanów, modlimy się za Kościół Święty. I to jest nasza główna intencja modlitwy i ofiary. Święta Nasza Matka Teresa mówiła: «Chcą na nowo ukrzyżować Chrystusa. Czy będziesz obojętna? Czy nie chcesz temu zapobiec?» Staramy się podejmować tę wielką troskę Świętej o Kościół, o kapłanów”.

rozmawiała: Dagmara Gałązka
Czytaj więcej w lipcowym numerze „Ognia Jezusa”.