Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Wpatrując się w Ukrzyżowanego

Krzyż. Na nim mój Jezus. „Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś przed kim się twarz zakrywa”. (Iz 53, 3).
Tu nie potrzeba żadnych słów. Jedno spojrzenie Jezusa miażdży miłością moje serce. Zamiera na ustach odwieczne pytanie: Dlaczego? Ale Pan przypomina mi, że „Nie ma większej miłości, gdy ktoś życie swe oddaje za przyjaciół swoich. Nie ma, nie ma większej miłości… nie ma…”

Idę za Jezusem. Która to już stacja? Z trudem podnoszę się z ziemi. Nie chcę patrzeć na mój ból, skupiać się na sobie. Uczy mnie święta Bernadetta: „O Jezu, Jezu, przestaję czuć mój krzyż, gdy myślę o Twoim”. Muszę wciąż pamiętać, że za Miłość płaci się miłością. Dobrze wiem, jak cenne są cierpienia przeżywane razem z Tobą. „Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień” (Dz, nr 342) Sprawdzam ile kresek jest na moim termometrze? „Obyś był zimny albo gorący” (Ap 3, 15) – przypomina mi Pan.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.