Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

MiMJ Pomoc duchowa

Wolność serca

„Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech.

Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie. Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię to zło, którego nie chcę. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu.” (Rz 7, 14-25)

Ktoś powiedział, że prawie wszyscy ludzie żyją w niewoli z tego powodu, że nie umieją mówić „nie”.

Czym jest wolność serca? Wolność – to mówienie złu w naszym życiu „nie”, a dobru – „tak”. Wolność serca – to niechęć do jakiegokolwiek przywiązania się do zła. Oczywiście sami niewiele możemy zmienić, bo tylko Bóg daje odpowiednią łaskę do zmiany i Sam przychodzi do serca człowieka, które Go do siebie zaprasza. Dla Boga liczy się intencja serca, gdy padamy na kolana i zaczynamy Go prosić o wolność. Wolność od przywiązania do ludzi, do rzeczy, do najlepszych przedmiotów, pracy, hobby. Możemy żyć wśród ludzi nam bliskich, ale bez chorego zniewolenia tymi relacjami. Możemy mieć super pracę na wysokim stanowisku, opływać w pochwały i zaszczyty, a zarazem mieć od tego całkowicie wolne serce, taki zdrowy dystans. Nie dać się zniewolić tym, co tak po ludzku jest atrakcyjne i pożądane. Kocham rodziców,
męża, żonę, przyjaciela, kota, psa, ale wewnątrz swojego serca nie uzależniam się od nich. Mam wewnętrzną wolność. Wolność tę jedyną, którą może dać tylko Bóg.

tekst: Magdalena Gałkowska

Czytaj więcej w pażdziernikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.