Wiersze

Niosłam go tak delikatnie
że aż z namaszczeniem
był piękny kształtny i kolorowy
dzban moich nadziei i pragnień
Upadł na twardą rzeczywistość
dnia codziennego
był nad miarę pusty
by przetrwać tę próbę
Stanęłam bezradna
próbując pozbierać odłamki
Minęło trochę czasu
okazało się
że dla Boga
wszystko jest możliwe

Trudno o uśmiech
gdy w sercu boleści nad miarę
Matko Boga Matko nasza
prosimy Cię o uśmiech
choćby maleńki uśmiech
gdy zatroskanymi oczyma
patrzysz na swoje dzieci
stojące pod krzyżem trudnej codzienności
rozpoczynającego się trzeciego tysiąclecia
pod krzyżem ciągłych wyborów
pod krzyżem trudnej prawdy o nas samych

 

Małgorzata Liwoch