Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

MiMJ Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa Ludzie Wspólnoty

Ta Miłość mnie uzdrawia

Jestem Ula, mam 32 lata, dwie córki w wieku 6 i 3 lat. Razem z mężem jesteśmy członkami Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. We Wspólnocie jestem od ponad 3 lat. Pięć lat temu trafiłam po raz pierwszy do Pustelni w Czatachowie na spotkanie otwarte i właśnie tu Pan Jezus ujął mnie za rękę. Przyjechałam za namową przyjaciółki, zupełnie nie wiedząc, gdzie jadę i po co. Trwałam bez łaski uświęcającej, w grzechach ciężkich, w których nic złego nie widziałam, a o których nie będę pisać, bo nie jest to celem tego świadectwa. Bardziej pragnę napisać o miłości Bożej w moim sercu, która rozlała się po najskrytszych zakamarkach. Powracając jeszcze na chwilę do mojego poprzedniego życia, to trwało ono odkąd pamiętam, zaślepiając, zagłuszając, zaciemniając wszystko, co tylko możliwe w ludzkiej duszy, nie pozwalając wejść do środka Światłu i Życiu, do tego stopnia, że nie wiedziałam już, co to jest miłość i czy w ogóle jest. Żyłam w iluzji miłości zniekształconej, skupionej na sobie, egoistycznej, która prowadziła do rozpadu mojej osoby od wewnątrz. Buntowałam się przeciw wszystkiemu, co w tę miłość uderzało. Tak, trwałam w śmierci duchowej, z której bym się nie wybudziła, gdyby nie Miłość i Miłosierdzie Pana naszego, dzięki którym łaska rozlała się tam, gdzie wzmógł się grzech.

tekst: Ula

Czytaj więcej w czerwcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.