Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Szkaplerz karmelitański – duchowa zbroja

„Kwiecie Karmelu, Płodna Winnico, Tylko Ty jesteś, Splendorze nieba, wieczną Dziewicą (…) Lilio złocista, wśród cierni lśniąca, oświeć myśl naszą, prosimy Ciebie, Wspomagająca. Tarczo obronna z wrogiem walczących, utwierdzaj w boju, dodawaj siły SZKAPLERZ NOSZĄCYM. Gdy są niepewni, dodaj im mocy; a gdy nieszczęście chce ich ogarnąć, udziel pomocy”.

Święci często opiewają Maryję, dla Niej tworzą, piszą, walczą, stają się Jej rycerzami, bohaterami. Wymyślają coraz to piękniejsze określenia odnoszące się do Jej osoby, prześcigają się w zachwycie. Z ich serc wyrywa się nieustannie – Maryja… Maryja… Maryja… Ale czy można się dziwić? W końcu ten, kto kocha, nie może nie myśleć, nie może nie mówić. Miłości swojej musi dać upust, tak jak to zrobił święty Szymon Stock w swoim „Hymnie”, z którego pochodzi cytat zamieszczony we wstępie. Ale to nie tylko sam wylew uczyć, jakimi serce świętego było przepełnione, tylko przede wszystkim modlitwa o opiekę nad tymi, którzy noszą SZKAPLERZ ŚWIĘTY.

Obietnica Maryi

Dla osób niewtajemniczonych, które po raz pierwszy spotykają się z tą nazwą, śpieszę wyjaśnić, czym jest szkaplerz i kim był Szymon Stock. Należy zacząć od zakonu karmelitańskiego. Jego korzenie sięgają Palestyny, przełomu XII i XIII w., tworzą go mnisi, którzy w owym czasie doznają prześladowań ze strony muzułmanów. Karmelici przenoszą się zatem na teren Europy, ale i tu napotykają na tak liczne trudności, że realna staje się groźba kasaty zakonu. Na szczęście Bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, bo tak brzmiała pełna nazwa zakonu, mieli w swoich szeregach człowieka niezłomnego, mężnego i walecznego. Był nim generał zakonu Szymon Stock.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.