Szalom Maryja! Medytacja różańcowa

Wysoka i smukła postać kobiety przemieszczała się szybko i zdecydowanie w kierunku ogrodu. Do wschodu słońca pozostała godzina, może półtorej. Ziemia była jeszcze spowita wszechogarniającą ciemnością i delikatną rosą spływającą na zieleń, która w tych okolicach odznaczała się niezwykłą bujnością. Ale nawet ta ciemność nie potrafiła ukryć, że bieg tej kobiety był niecierpliwy, a w całym jej zachowaniu ujawniał się jakiś lęk i nerwowość. Jej twarz wyrażała głęboki smutek. Dziwne w tym wszystko było to, że biegła sama. Musiało wydarzyć się w jej życiu coś takiego, że strach przed ciemnością i obawa o siebie samą zeszły na dalszy plan. Im bliżej była ogrodu, tym szybciej biegła, jakby tęsknota, którą miała w sercu, nakazywała jej nie zatrzymywać się, nie rozglądać na boki, ale jak najszybciej dotrzeć do ogrodu.

tekst: Pocieszycielka Serca Maryi

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.