Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Moc Słowa Polecamy

Święty Szarbel mistrz modlitwy

Duchu Święty, Duchu Światłości, Duchu Miłości i Miłosierdzia, Duchu Wiary, Duchu Świętości, Ty, który przychodzisz przez Maryję, spraw, abyśmy miłowali Kościół, abyśmy sami byli, jako część Kościoła, święci, błogosławieni, bo jesteśmy wybrani, umiłowani przez Ciebie. Aby prowadzić innych do Królestwa niebieskiego, proszę, pobłogosław nas, pobłogosław również mnie i moje słowa, aby stały się Twoimi słowami i dotarły do wielu serc, przyczyniając się do ich uświęcenia, zbawienia, uzdrowienia. Przyjdź, Duchu Święty, abyśmy byli zawsze otwarci na Twoje natchnienia. (…)
Szarbel żył w ukryciu, przez wiele lal w pustelni świętego Piotra i Pawła, niedaleko klasztoru w Annaya. Był bardzo milczący. Niewiele mówił. Właściwie nic się o nim nie zachowało z jego życia. Tylko świadectwa, że był taki ojciec w zakonie, kiedy przyjął święcenia, kiedy zmarł. Nie ma jego zapisków. Nie pisał dziennika duchowego. Święty milczący. Cichy. Pokorny.
Dopiero po jego śmierci, która nastąpiła 24 grudnia 1898 roku, okazało się jakim był człowiekiem. Jego grób był bardzo skromny, można by powiedzieć, że mogli się bardziej postarać bracia, przecież on był jednym z nich, oddany Bogu pustelnik. Całe swoje życie poświęcał na modlitwie dla Boga. Wybrał takie życie, które wydawało się nawet wielu jemu współczesnych, jego rodzinie, szalone. Jego rodzina nie chciała przyjąć, że on chciał być zakonnikiem, kapłanem, a potem pustelnikiem. Nie rozumieli tego. Szarbel miał wyjątkowe powołanie i je wypełnił do końca. Trzeba się modlić za dzieci, za waszych wnuków, żeby wybrali Pana Jezusa podobnie, jak Szarbel, żeby wyrosło nowe pokolenie eucharystyczne. Miłujące Eucharystię. Adorujące. Będą powołania. Do zakonów, do kapłaństwa. Będzie ich mało, ale będą mocne, jak powołanie świętego Szarbela.

tekst: o. Daniel Galus
Czytaj więcej w marcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.