Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Święty Michał Archanioł. Wódz wojska niebieskiego

„Niech rozkołysze się jak dzwon
Potężnej pieśni srebrny ton
pod stopy Panu pieśń swą ściel
Wyznawaj sercem Michael.
Michael – niech zabrzmi jak najpiękniej
Michael – niech sięga jak najdalej
Michael – i niech trwa jak najdłużej”.

Kiedy przyszło mi się zmierzyć z tematem świętego Michała Archanioła, od razu chciałam „uciekać”. Najpierw przyszła mi myśl, że może poproszę Asię. Przecież lubi pisać, potrafi, mogłaby. Ale zrezygnowałam – dość ma własnych tekstów i terminów na „już”. Mężnie więc siadałam do komputera i żeby dobrze poznać temat, zaczęłam przeglądać strony internetowe i czytać, czytać. A tam tylko same bitwy, walki, oblężenia, daty – w „głowie mi się zakręciło”. Kto by to wszystko zapamiętał? Kolejną formą ucieczki – był mój szwagier. Tak! Zadzwonię do niego! Przecież to temat w sam raz dla mężczyzny! Dodatkowym atutem jest to, że Krzysztof lubi historię i jest świetny w takich tematach. Niby problem miałam już rozwiązany, ale „coś” mi przeszkadzało sięgnąć po telefon. Kiedy w końcu stanęłam w prawdzie sama przed sobą – wyszło, że od początku czułam, że wolą Bożą jest, że ja mam to napisać. I to zwycięstwo już mogę przypisać świętemu Michałowi Archaniołowi. Pokonał moje „ucieczki” i stoczył kolejną bitwę, o to, abym wypełniła to, czego Pan oczekuje ode mnie na ten moment.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.