Święty Maciej Apostoł

Bardzo długo myślałam, że było ich dwunastu. Naprawdę. A jednak, się myliłam. Po zdradzie i tragicznej śmierci Judasza zostało ich jedenastu. Śmierć Jezusa rozproszyła ich, Zmartwychwstanie na nowo zjednoczyło. Postanowili uzupełnić swój skład. Można zapytać: „Po co”? Czy nie mogli pozostać w liczbie jedenastu? Aby zrozumieć postępowanie Apostołów, trzeba poznać symbolikę liczby dwanaście… To nie jest przypadkowa cyfra. Pan Jezus wybrał dwunastu najbliższych uczniów. Dwanaście jest bowiem liczbą, która sugeruje porządek Boży, taki doskonały – obejmujący wszystkich. Nikt nie pozostaje na zewnątrz. Jest dwanaście pokoleń Izraela i dwunastu Apostołów. Pojawia się owa liczba dwanaście również w Apokalipsie. Ilość wybranych do zbawienia jest iloczynem dwanaście pomnożone przez dwanaście i pomnożone przez tysiąc. To daje liczbę sto czterdzieści cztery tysiące wybranych. Oznacza to, iż w zamyśle Bożym zbawieni mają być wszyscy ludzie (Ap 14, 1). Liczbę dwanaście możemy także odnaleźć w opisie Nowego Jeruzalem (Ap 21). Zatem Apostołowie, uzupełniając swój skład, dążyli do tego, by uzyskać coś na kształt całości, pełni. Odbyły się wybory. A właściwie losowanie. Ten sposób rozstrzygania trudnych spraw nie był czymś oryginalnym. Był to powszechnie przyjęty zwyczaj. Apostołowie wierzyli w nadzwyczajną interwencję Ducha Świętego. Święty Piotr mówi: „Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś” (Dz 1, 24). I Pan wybrał Macieja.

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.