Święta Teresa i my

Przyjaźnię się ze świętymi. Od niedawna. Tak, można się z nimi przyjaźnić. Przez większość mojego życia myślałam, że to niemożliwe. Choć pewnie powinnam napisać, że wcale o tym nie myślałam. Wierzyłam, że święci są w Niebie, że można ich prosić o wstawiennictwo. Ale żeby nawiązać relację… Bo przecież przyjaźń to relacja, konkret. Jesteśmy – ty i ja. Lubimy się, możemy na sobie polegać. Dbamy o siebie, zależy nam na dobru drugiej osoby. No i jest kontakt. Nawet jeśli nie widujemy się często, to rozmawiamy, piszemy do siebie, wysyłamy zdjęcia. I modlimy się za siebie nawzajem. A święci są przecież poza zasięgiem. Ale czy na pewno tak jest?

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.