Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Święta Monika – patronka matek

„Twoje ręce – mamusiu (…) przyniosły mnie na świat, kołysały (…) sadzały na stołku (…) uczyły trzymać łyżkę, by nie trafiła do ucha (…) – to tylko fragmenty wiersza ks. Jana Twardowskiego. Polecam przeczytać go w całości. Duszom wrażliwym proponuję od razu zaopatrzyć się w chusteczki. Tak działa treść tego wiersza. O czym mówi autor? O MAMIE. W tym słowie zapisane jest: tęsknota, ciepło, miłość, czułość, bezpieczeństwo. To czego człowiekowi najbardziej w życiu potrzeba, czego szuka, do czego podświadomie dąży, choćby nie wiem jak zapierał się tych uczuć. One są w każdym, ukryte na dnie serca, czekają kiedy delikatny głos Boga przebudzi je ze snu. Wtedy dopiero możesz dostrzec w jej kochanych oczach – tę jedyną, niespotykaną – troskę. Tę miłość, bezinteresowną, dobrą, czasami wręcz nielogiczną, wbrew wszelkim zasadom. Trudno opisać jak kocha mama. Od narodzin dziecka, swoje życie oddaje za nie. Jego słodki sen, kosztem jej nieprzespanych nocy. Radość za jej cierpienie. Wolność za ból i poświęcenie. A nawrócenie za jej krzyk do Boga i modlitwę.
Taka jest moja i pewnie też twoja mama, i taką była święta Monika – mama świętego Augustyna.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.