Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Stać się jak dzieci

Zdarza mi się, że kiedy idę ulicą, wzrokiem zaczepiam dzieci. Od razu odpowiadają uśmiechem, choć bywa, że się wstydzą. Patrzą wtedy z zaciekawieniem – one na mnie, a ja na nie. Mówię wtedy Bogu: Dziękuje, że stworzyłeś dzieci. „Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie”. (Mt 18, 10) – taką odpowiedź odnajduję na kartach Pisma Świętego. Drogą więc dedukcji dochodzę do wniosku, że dzieci są odbiciem Boga. Teraz rozumiem dlaczego tak się można nimi zachwycać. Z odkrytej prawdy jestem bardzo zadowolona. Tyle tylko, że zapewne osoby z naszej diakonii dziecięcej już dawno to wiedzą, skoro z taką radością oddają się tej służbie, ale o tym opowiedzą już same.

Każda diakonia we Wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa ma swoje cele, zadania, założenia. Jak to wygląda w Waszej diakonii?
Monika: Diakonia istnieje tak naprawdę od kilku miesięcy i polega to na tym, że na naszych wspólnotowych spotkaniach, w pierwsze soboty miesiąca, osoby z tej diakonii zajmują się dziećmi w czasie katechez, modlitw itp. Oczywiście, wszyscy uczestniczymy w Mszy świętej. Także na rekolekcjach zajmujemy się dziećmi. Chodzi o to, żeby się nie nudziły, bo wiadomo, katechezy kapłanów, to dla nich nic ciekawego, one tego nie rozumieją. Usiłujemy je nauczyć modlitwy w inny sposób: poprzez zabawy, poprzez krótkie rozmowy.
Sabina: Dzieci, dzięki temu, czują się potrzebne we Wspólnocie, nie są odsunięte „na bok”. Kapłani również do nich przychodzą. Ojciec Artur ich wprowadził w wymiar rekolekcji. To nie jest tak, że tylko my angażujemy się w włączenie dzieci do głębszych spotkań z Panem Bogiem, pomagają nam kapłani.

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.