Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

MiMJ Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa Ludzie Wspólnoty

Śpiew na chwałę Boga

Jest ich około 40 osób. Każdy z nich ma swój niepowtarzalny głos. Połączyli go w jeden wspólny. Jest to głos pełen uwielbienia Boga. Tworzą diakonię muzyczną Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Część z nich posługuje na spotkaniach modlitewnych dla młodych, część na otwartych. O tym, czym jest śpiew na chwałę Pana, rozmawiam z czwórką osób. Wywiad kończy się dość nietypowo: modlitwą w językach i… śpiewem.

Co wam w sercu, duszy gra?

Monika Matusiak: Może inaczej: dla Kogo ten śpiew i po co ta diakonia? Przychodzi tylko jedna myśl, która towarzyszy mi podczas posługi i jest chyba najtrafniejszą odpowiedzią na to pytanie: „Jest w nas głos, który śpiewa, ponieważ mamy we wnętrzu Kogoś, kto nas słucha”. Tym Kimś jest Jezus – to dla Niego.

Czym jest dla ciebie śpiew dla Pana Boga?

Monika Matusiak: Śpiew dla Pana Boga w kościele, we Wspólnocie jest dla mnie zawsze modlitwą serca otwierającą na dialog z Bogiem. Jest inspiracją i wezwaniem do modlitwy wspólnej, jednoczącej z ludem w uwielbieniu, dziękczynieniu, pokucie czy błaganiu.

Skąd się wziął pomysł utworzenia diakonii muzycznej we Wspólnocie? Jak doszło do powstania tej diakonii, jakie były początki?

Ewa Sikora: Początki były i są związane z organizowaniem pierwszych spotkań modlitewnych w Pustelni pod wezwaniem Zesłania Ducha Świętego w Czatachowie.
Monika Matusiak: Diakonia muzyczna powstała po to, by w tym właśnie miejscu upiększać i ubogacać liturgię oraz otwierać serca innych na Boga podczas adoracji i wszystkich modlitw charyzmatycznych towarzyszących spotkaniom. Śpiew liturgiczny, śpiew na chwałę Boga jest zawsze nieodłącznym elementem jednoczącym lud w wychwalaniu Go i oddawaniu czci.

rozmawiała: Justyna Gałązka-Wolska

Czytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.