Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Polecamy Rozmowa

Specjalista od cudów święty Szarbel Makhlouf

Kiedy rzuca się hasło: święty Szarbel, większości osób przychodzi od razu na myśl – święty mnich, cudotwórca. Ten przydomek przylgnął do świętego już na dobre. Ale czy można się temu dziwić? W końcu tysiące cudownych uzdrowień świadczą o niebywałej skuteczności wstawiennictwa świętego Szarbela. Historie o tym, jak zoperował podczas snu kobietę, Libankę, matkę dwanaściorga dzieci cierpiącą na porażenie mózgowe, paraliż ręki, nogi, która po takim niebiańskim zabiegu wstała rano zupełnie uzdrowiona albo jak na ręce innej kobiety – na znak jej wyleczenia – zaczęły tworzyć się granulki kadzidła, są już powszechnie znane. Ale o tym, że święty Szarbel uzdrowił chorych na COVID-19 pewnie jeszcze mało osób wie. Święty Szarbel potrafi zaskakiwać. I to bardzo! Niektóre historie mogłyby spokojnie znaleźć się na półce z napisem: since fiction. A jednak rzeczywistość ziemska przeplata się z tą niebiańską bez żadnych problemów. Czy święty może nas odwiedzić? Okazuje się, że jak najbardziej. Święty Szarbel pojawił się bowiem w pewnej rodzinie i nie dość, że uzdrowił ich umierające dziecko, to jeszcze ochrzcił, zostawiając zdumionemu proboszczowi dokument z podpisem: „ojciec Szarbel”.
O tych niesamowitych historiach i łaskach wyproszonych przez świętego opowiada Jacek Pajor, templariusz, kustosz relikwii świętego Szarbela, wiceprzewodniczący wspólnoty Rodzin Świętego Szarbela w Polsce i członek Maronickiej Fundacji Misyjnej w Polsce.

Czytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.