Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Świadectwa

Słowacja w Ogniu

Mam na imię Darina. Mam 32 lata. Przyjeżdżam na spotkania modlitewne od roku 2016 i mam ciągle taką potrzebę, żeby tutaj się modlić. Przyjeżdżam tu po taki „duchowy zastrzyk”. Czuję wołanie Pana Jezusa, że tutaj mam być i zawsze przyprowadzić ze sobą nową osobę. Pierwszy raz przyjechałam w październiku. Doznałam wtedy uzdrowienia. Kiedy były modlitwy wstawiennicze, poczułam w środku ciepło, jakby jakiś duży kamień spadł mi z serca. Dostałam też daru łez. Był to taki inny płacz, jakby to, co było we mnie chore, przez ten płacz wyszło na zewnątrz. Wszystko odeszło. Mam taką potrzebę, żeby tutaj być, modlić się za swoich bliskich, którzy nie mają możliwości sami przyjechać. Zazwyczaj przyjeżdżam z mężem. Prosimy o łaskę poczęcia, siedem lat jesteśmy razem i nie mamy dzieciątka. Tak bardzo prosimy o takiego małego aniołka. Wcześniej chodziłam do kościoła tylko w niedzielę, byłam takim letnim katolikiem. Uczestniczyłam we Mszy świętej, ale tylko z obowiązku. Teraz chodzę, bo sama chcę. Kiedyś miałam problemy z samą modlitwą.

Czytaj więcej w czerwcowym numerze „Ognia Jezusa”.