Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Świadectwa

Słowacja w Ogniu

Mam na imię Veronika, jestem ze Słowacji, mieszkam niedaleko polskiej granicy. Od 28 lat jestem mężatką, mam bardzo dobrego męża i troje dorosłych dzieci.
Jak się dowiedziałam o Czatachowie? Pewnego dnia, modliłam się w pracy na różańcu i bardzo płakałam, było to w styczniu 2015 roku. W ten dzień, był to wtorek, weszła do mojego biura w pracy sąsiadka i powiedziała: „Wiem o miejscu, gdzie ci pomogą, w sobotę jest spotkanie wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa na Przeprośnej Górce“. Nie wiedzieliśmy, dokąd jedziemy i czy to jest dobre, ale w tą sobotę pojechaliśmy. Na to spotkanie przyjechał arcybiskup Wacław Depo i to był dla nas znak, że to jest dobre.
Był to dla naszej rodziny bardzo trudny czas, nasza córka Klara wróciła w sierpniu 2014 roku, po pół roku z leczenia psychiatrycznego, ja codziennie płakałam, byłam załamana, bo w naszym domu była agresja, niepokój, przemoc. Nie wiedzieliśmy, co robić, lekarze nam nie pomogli, a im więcej się modliliśmy, tym w domu było gorzej.
Zaczęliśmy przyjeżdżać na spotkania razem z córką, ona już nie jeździ, coś się u niej poprawiło, coś nie. Bardzo pragnęliśmy i pragniemy nadal jej duchowego i fizycznego uzdrowienia, ale Pan na ten czas zdecydował inaczej. Zajął się nami.
Byłam osobą nerwową, niecierpliwą, krzyczącą, jak mówiły moje dzieci: „Mama ma słabe nerwy”. Ze wszystkim był problem, i wszystko było dla mnie ogromnym problemem. Pan to uzdrowił, mój mąż się teraz śmieje, bo jak jest jakiś problem, to mówię: „Nie szkodzi”. Zostałam uzdrowiona też z paraliżu lewej ręki.

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.