Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Skradziony święty

Moja znajoma, która uczy w szkole dzieci, zadała im pytanie: kim chcieliby zostać, kiedy dorosną. Dzieci wymieniały różne zawody. Tylko jeden chłopiec stwierdził, że chciałby zostać świętym Mikołajem, czym wprowadził w niemałe zdumienie moją znajomą, która spodziewała się kolejnej odpowiedzi w stylu, że chciałby być spidermanem lub strażakiem. Zapytała malca o powód takiego wyboru. Bystry uczeń rezolutnie odparł, że dlatego chciałby zostać świętym Mikołajem, ponieważ pracuje on tylko jeden dzień w roku…

Ten przykład doskonale ilustruje, jak bardzo pod wpływem reklam i konsumpcyjnego stylu życia spłyca się postrzeganie świętości i dewaluowane są chrześcijańskie wzorce. Jeżeli dalej tak będzie, to kult świętych oraz wiara w ich wstawiennictwo niedługo zostaną pewnie przeniesione ze świątyń na wirtualne fanpage i nie będzie to miało nic wspólnego z prawdziwą wiarą katolicką, tylko z marketingiem. Postać świętego Mikołaja jest świetnym przykładem tego, że świat, jeżeli widzi w czymś choć cień szansy na zysk, nie uszanuje nawet tego, co święte.

Prawdziwy święty

Kościół katolicki zna kilku świętych o tym imieniu, jednak ten, który jest kojarzony z rozdawaniem prezentów oraz pracą raz w roku, żył na przełomie III i IV w. Mikołaj piastował funkcję biskupa Miry Licyjskiej (obecnie Demre w Turcji). Faktów na temat jego życia jest niewiele, mimo to w hagiografii jest jedną z najbardziej barwnych postaci. Według tradycji odziedziczył po rodzicach duży majątek, którym chętnie dzielił się z ubogimi.

tekst: Krzysztof Wolski

Czytaj więcej w grudniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.