Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Reportaż/relacja

Serce Jezusa szczęście wybranych

„Nie martw się tym, że wielu ludzi, wiele osób, cię nie zrozumie, nie przyjmie, odrzuci, może nawet wyśmieje. Może otwarcie krytykuje, że jesteś staroświecki, że żyjesz w innym świecie, że jesteś śmieszny/a, że jesteś głupi/a, że to, co robisz nikomu nie jest potrzebne. Tyle się modlisz i co to daje innym? Nic to nie daje, bo jest gorzej. To są pokusy, to są ataki. Ktoś może wyśmiewać twoją wiarę. Przez te osoby czasami może też działać zły duch, który może próbować ciebie osłabić, zniechęcić do dobra. Po co się modlisz aż tyle, po co ci ta Msza Swięta każdego dnia, po co ci te spotkania w tej hali Arena? Bóg, jeżeli jest, to i tak ciebie nie słucha. Czasami takie głosy się słyszy. Ale ty pragniesz być święty/a, jak święta Małgorzata Maria Alacoque. Ona nie była nią na początku swojego życia zakonnego. Ona stawała się świętą i została świętą. Dlatego, że wielbiła Serce Jezusa, słuchała Bożego Serca, wypełniała wszystkie prośby, wszystkie orędzia, oczywiście, w posłuszeństwie zakonnym, bo była posłuszna w pełni swoim przełożonym, pokorna, ale tak jak wspomniałem – bardzo cierpiąca. Można powiedzieć wprost, rzeczywiście była męczennicą ducha i ciała, męczennicą Bożego Serca. Dlatego trzeba taką świętą duchowo na nowo odkryć w sercu Kościoła. Iść drogą świętości podobną do tej świętej. Obojętnie czy jesteś młody, czy stary, czy jesteś młodą, czy starszą kobietą, czy jesteś dzieckiem, czy już na emeryturze. Każdy człowiek może być oblubienicą Chrystusa, nasza dusza nie ma płci. Ma być Jego oblubienicą, Jego umiłowaną. Z reguły mówimy, że kobiety są bardziej czułe, troskliwe, uczuciowe, ale spotyka się mężczyzn, którzy mają właśnie takie serca, tak są zakochani w Bogu i w Maryi, zakochani
w Sercu Boga. Nie wstydźmy się tego, żeby mówić do Boga: „mój Umiłowany, mój Ukochany”, że jestem zakochany w Bogu, w Jego Sercu i w Sercu Maryi. Dlaczego mamy patrzeć na ten świat i przejmować się, że tego nie rozumie, wyśmiewa, krytykuje. Jak się nie zna Boga, nie zna się Jego miłości i miłosierdzia, to tylko tak się będzie człowiek zachowywał. A ty mów wbrew temu, co pokazuje świat: „Wybrałem Boga i nie zmienię tego. Wybrałem Serce Jezusa i pragnę Je uczcić, bo wszystko Mu zawdzięczam”.

Czytaj więcej w marcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.