„Roślinka” na asyskiej ziemi

„Roślinka” – imię, które sama sobie nadała, wskazuje na delikatność i potrzebę troski. Cała historia przyjaźni tych dwojga Świętych jest historią wielkiego obopólnego szacunku, wspólnego ubogacania się i uczenia się w Jezusowej szkole. Jednak w głównej mierze jest historią o ojcu i córce… Trzeba by dziś trochę odkłamać tak popularny w kulturze filmowej wizerunek przyjaźni tych dwoje, prawie że zakochanych w sobie młodych ludzi, rezygnujących ze wspólnego związku ze względu na wyższe wartości. W starszym o 12 lat Franciszku młodziutka asyżanka widziała nade wszystko duchowego przewodnika. Kogoś, kto żył tym, co ukochał, i kto umiał w zaraźliwy sposób ukazać wartość kroczenia niełatwą drogą. „Nasz Ojciec” – jak refren pieśni powtórzy się wielokrotnie w jej pismach, także w miejscach, gdzie mogła go zupełnie ominąć – to właśnie jego, a nie siebie, nazwie założycielem zakonu sióstr ubogich… Pokora? Na pewno, ale pamiętajmy, że pokora zawsze jest prawdą! Franciszkowe zachęty jeszcze za jej świeckiego życia były najbardziej kluczowymi dla Klary. Tak mocno wpoił jej pragnienie, a wręcz żądzę ubóstwa, że jej biograf zapisze, że żaden bogacz nie był tak chciwy skarbów jak ona ubóstwa… Obraz Chrystusa pozbawionego wszelkich ziemskich dóbr będzie odtąd ich wspólnym ideałem, w którym jak w Zwierciadle będą się przeglądać oni sami, a także następne pokolenia franciszkańskiej rodziny.

tekst: s. Paulina

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.