Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Rodzina Bogiem Silna

Recykling

Lista postanowień. Na Nowy Rok. Piszecie taką? Niektórzy piszą. Co roku. Też próbowałam. Ale jakoś nigdy mi to nie wychodziło. Nie wiem – może coś źle robię? Naprawdę próbowałam. Zwłaszcza, że już od połowy grudnia byłam (i jestem) bombardowana tytułami z kolorowych czasopism. Nie da się przed tym uciec. Są w każdym kiosku, w sklepach. „W Nowym Roku zmień swoje życie”, „Zacznij od nowa”, „Nowy Rok, nowa szansa”. Ponumeruj swoje pragnienia. Zrób plan realizacji. I do dzieła. Nie oglądaj się za siebie. Żyj. Zmień fryzurę, schudnij, znajdź inną pracę, dom, męża, dzieci. Stop! Zagalopowałam się troszkę. Hmmm, choć, prawdę mówiąc, i takie rady widuję w kobiecej prasie. Nie polecam zmiany męża. Dzieci tym bardziej. Co w takim razie zmienić? I czy trzeba coś zmieniać? Czasem trzeba. Ale inaczej. Nie tak, jak proponuje świat. Nie tak, jak podpowiadają kolorowe czasopisma. Ja tak nie chcę. Bo to mi zupełnie nie wychodzi. I wiem dlaczego. Jestem kompletna. Z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Nie jestem komputerem. Nie mogę się sformatować. To warto się zmieniać czy nie?

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w styczniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.