Rafał Kalinowski-Boży buntownik

Jest patronem mojego domu. Mieszka w kapliczce nadrzewnej. Sam się tam wprosił. Albo inaczej – po wojskowemu… tam się skoszarował. Kapliczka wcześniej była pod wezwaniem Matki Bożej Szkaplerznej. Pewnego dnia po prostu rozsypała się w drobne kawałeczki. Wszystkich nie sposób było odszukać.
Ile mogłam, tyle zebrałam. Mąż posklejał, daszek dorobił, odmalował.
– To teraz Twoja kapliczka – powiedziałam.
– Będzie w niej Rafał Kalinowski – patron oficerów.
I Rafał tam zamieszkał.
Wszyscy się dziwią, że taka skromna i powściągliwa. Pełna umiarkowania. Cóż. Przesiąknięta duchem Patrona. A Matka Boża Karmelitańska się nie obrazi. Bo on i tak zawsze z Nią. Z Nią uczy jak być wyłączną własnością Boga. Jak?

tekst: Beata Bazan-Bagrowska

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.