Przyjąć Ją do siebie

Pamiętam, że trzymałam go w ręce.
Odmówiłam jedno Zdrowaś.
Maryja była z nami przez cały dzień i całą noc. Stół w dużym pokoju specjalnie na tę okazję został udekorowany białym obrusem. Kwiatami. Paliły się świece.
Przez czas Jej odwiedzin w domu wyczuwało się jakąś szczególną ciszę.
A przecież modliliśmy się na głos.
Śpiewaliśmy…

tekst: Młoda Dewotka

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.