Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Ludzie Wspólnoty Polecamy

Prawdziwą radość daje Duch Święty

Jestem Małgosia. Mam 45 lat i dwoje dzieci: Weronikę – 15 lat, Dominikę – 24 lata. Mój mąż od sześciu lat nie żyje. Pochodzę z parafii Zwoleń. We wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa jestem od 2015 roku. Przyjeżdżając na spotkania modlitewne, widziałam miłość, jaka panuje między członkami wspólnoty, ujmowało mnie to, w jaki sposób między sobą się witają z taką radością. Dzięki temu też zapragnęłam wstąpić.
Około 17 lat temu dokonał się moment mojego nawrócenia, to było szczególne dotknięcie Pana Boga. Byłam „letnią” katoliczką, ale zawsze interesowało mnie życie duchowe. Po wyjściu za mąż przeniosłam się w okolice Zwolenia i tam Pan Bóg postawił na mojej drodze świecką osobę, która mieszkała niedaleko mnie, zaczęłyśmy się spotykać. Pan Bóg posłużył się także jej teściową. Obydwie przebywały kiedyś we Włoszech w Odnowie w Duchu Świętym, więc miały w sobie więcej Bożego światła. W tym czasie przeczytałam dużo katolickich książek, które sprawiały, że zaczęły mi się otwierać oczy na pewne sprawy. Dzięki działaniu Ducha Świętego więcej zrozumiałam. Około 10 lat temu, zawierzyłam się Maryi według Ludwika de Monfort. Od tamtej pory mocniej trwam w wierze, chociaż były i są wzloty i upadki. Po pewnym czasie zachorował mój mąż, bardzo cierpiałam razem z nim. Pomimo leczenia i stosowania się do zaleceń lekarza stan jego zdrowia pogarszał się, a ja nie mogłam mu w żaden sposób pomóc. Czekał go przeszczep serca.

Czytaj więcej w listopadowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.