Podróż

Pakowała się szybko. Tylko niezbędne rzeczy, podręczne. Nie lubiła zbytku i przepychu. Skromność leżała w jej naturze. A dodatkowo nie chciała obciążać osiołka, tak kochała to Boże stworzenie. Robił śmieszne miny, a przy tym wszystkim, czasami wydawało się Jej, że patrzy na Nią z takim zdziwieniem. A to jeszcze bardziej Ją bawiło, a zarazem rozczulało. Lubiła go przytulać, głaskać po głowie i mówić, że jest najlepszym osiołkiem pod słońcem. Teraz jednak, Jej uwaga skupiła się całkowicie na Elżbiecie. Jak ona się miewa? Co jest jej potrzebne? Czy już czuje ruchy dziecka? Na pewno, w końcu Anioł powiedział, że jest już w szóstym miesiącu ta, „która uchodziła za niepłodną. U Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

tekst: Pocieszycielka Serca Maryi

Czytaj więcej w czerwcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.