Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Polecamy Rozmowa

Płynąć pod prąd

«Cale życie byłem osobą wierzącą, ale wierzyłem w „swojego Boga”. Oczywiście, modliłem się pacierzem codziennie: Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Aniele Boży, ale to mi zupełnie nie przeszkadzało w tym, żeby niszczyć ludzi, niszczyć siebie samego, brać narkotyki, organizować imprezy. Byłem też uzależniony od pornografii, od masturbacji, a jednocześnie się modliłem formułami, które znałem. Dla mnie jedno z drugim zupełnie się nie kłóciło. Nie była mi też obca mroczna muzyka, filmy i seriale „upaprane” w satanizm».
Siedzi przede mną mężczyzna, lat 27 i opowiada o miłości do Boga, do ludzi i siebie samego. Mówi o tym, jak ważna jest dyscyplina myśli i o Ojcach Pustyni, o tym, że często czyta apoftegmaty. Żyje Słowem Bożym i stara się kochać każdego człowieka, wszystko wybaczać, szukać jedynie dobra w świecie. Przytacza mi reguły ignacjańskie na temat modlitwy. Czy to możliwe, że jest to jedna i ta sama osoba, która jeszcze pięć lat temu, prowadziła życie jak większość młodych? Czy można się aż tak zmienić? Stać się zupełnie innym człowiekiem? Od razu przychodzą mi słowa Pana Jezusa, o tym, że trzeba narodzić się powtórnie, żeby wejść do Królestwa Bożego.
Krzysztof Sowiński – mało tego, że przyjął łaskę nawrócenia, to poszedł za Jezusem bardzo konkretnie i radykalnie. Dziś jest liderem grupy młodzieżowej we wspólnocie „Głos Pana” w Skierniewicach. Zaczynał głosić Ewangelię na ulicach, na takich wydarzeniach jak „Przystanek Jezus”. Teraz również jeździ na zaproszenia do parafii, szkół, więzień i dzieli się swoim świadectwem. Posługuje wraz ze swoją żoną Mają modlitwą wstawienniczą. Prowadzą uwielbienia, głoszą katechezy, konferencje, pomagają prowadzić rekolekcje. Krzysztof jest szczególnie – przez Jezusa – posłany do młodzieży. Prowadzi Fundację „SOWINSKY”, której jest prezesem. Kiedy z nim rozmawiam, przychodzi Boży pokój. Wszystko to może zadziwiać. Ale z drugiej strony, nie powinno. W końcu Pan Jezus jest Specjalistą od metanoi. „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem Was na to, abyście szli i owoc przynosili” (J 15, 16).

rozmawiała: Dagmara Gałązka
Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.