Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Piękno ukrytego życia

26 grudnia 1936 roku w kościele świętego Lamberta w Radomsku stają na ślubnym kobiercu Eugenia, z domu Sroka i Czesław Gryc. Gdy mija rok, przychodzi na świat ich córeczka, której nadają imię Bożena. Jeszcze wtedy szczęśliwi rodzice nie przypuszczają, że wkrótce przyjdzie im zmierzyć się z II Wojną Światową, która już na zawsze odciśnie piętno na ich życiu i życiu ich jedynego, ukochanego dziecka. Ojciec Bożenki od młodości był oddanym patriotą. Początkowo służył w wojsku w Korpusie Ochrony Pogranicza. W 1920 roku był uczestnikiem wojny w Lidzie-Wschód. Do Radomska trafił jako funkcjonariusz Policji Państwowej. Tutaj poznał swoją przyszłą żonę Eugenię, absolwentkę Szkoły Handlowej Koedukacyjnej Polskiej Macierzy Szkolnej w Radomsku. Przychodzi dzień 1 września 1939 roku. Niezapomniana data dla milionów ludzi. W tym dla państwa Gryców. „Pierwszego września Tatuś wziął mnie na ręce, ucałował i odjechał do Łodzi, gdzie miał rozkaz stawienia się w Komendzie Wojewódzkiej Policji” – pisze po latach we wspomnieniach pani Bożenka. Od tego momentu jej życie zmienia się w nieustanne czekanie na powrót Tatusia, którego miała już nigdy więcej nie zobaczyć. Tymczasem Eugenia, mama Bożenki, nie ustaje w poszukiwaniach. „Aż ostatnia odpowiedź z 14 września 1956 roku położyła kres nadziei: według informacji radzieckiego Czerwonego Krzyża, na terenie ZSRR nie odnaleziono go. Jedynym śladem pozostała kartka, którą Tatuś napisał z obozu w Ostaszkowie 15 grudnia 1939 roku. Zapewniał w niej, że jest zdrowy, martwił się tylko o nas i prosił, by sobie radzić i czekać na jego, być może, niedługi powrót. Zapewniał w niej: «Ściskam i całuję Ciebie po stokroć kochana żono, najdroższą naszą Bożenkę, mamusię i dziadka»”.

tekst: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w styczniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.