Pan obdarzył nas wielką łaską

MiMJ: Mam na imię Ewelina. Chciałabym złożyć dziś świadectwo, bo czuję że Bóg już od dawna oczekuje tego ode mnie. A ja chcę być posłuszna Jemu. Jesteśmy z mężem ponad 11 lat po ślubie. Przez kilka lat staraliśmy się o poczęcie. To była długa i trudna droga. Przeszliśmy cały proces badań i leczenia, jakie umożliwia obecna medycyna, aż do in vitro, które 2-krotnie nie mogło dojść do skutku z przyczyn medycznych. Po około 3-letniej przerwie chcieliśmy podjąć kolejną próbę. Jednak miałam wewnętrzne przeświadczenie, że to nie jest dla nas droga, że Bóg nie chce, abyśmy przystępowali do in vitro. Wiedziałam, że muszę zawierzyć Jemu. Była to dla mnie trudna decyzja, bo moja wiara była słaba i nie widziałam innej nadziei na biologiczne macierzyństwo. Jednak, przez cały czas modliłam się o łaskę rodzicielstwa dla nas. Kiedy szukałam w internecie informacji o mojej chorobie, na jednym z forum znalazłam informację o spotkaniach modlitewnych na Przeprośnej Górce. Wysłuchałam najpierw kilka spotkań. Potem chciałam uczestniczyć w nich na miejscu. Po ok 3 miesiącach pojechałam na Spotkanie Młodych 16.04.2016 roku. Wspaniale było wielbić Boga w radosnej modlitwie wśród tak wielu ludzi, którzy Go miłują. Widziałam spoczynki w Duchu Świętym. Byłam wzruszona i płakałam, ale nie czułam, że moje życie wkrótce się zmieni. Wróciłam do domu pełna nadziei i radosnego spokoju. Trzy tygodnie później wiedziałam już, że jestem w ciąży. Sprawdzałam wielokrotnie, nie mogąc uwierzyć, że po tylu latach Pan obdarzył nas wielką łaską. Lekarze byli bardzo sceptyczni, ale się w końcu przekonali, że tak, że jestem w ciąży. Dzieciątko rosło. Wolą Bożą było, aby urodziła się córeczka. Mimo zagrożenia i kilku pobytów w szpitalu, gdzie modliłam się i wierzyłam, wszystko było dobrze. Córka skończyła już rok. Chwała Tobie Panie!

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.