Miesięcznik „Ogień Jezusa”, październik 2018

Katolicki Miesięcznik Charyzmatyczny Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa numer 60 (październik 2018) Umiłowani Bracia i Siostry, obecny numer „Ognia Jezusa” jest jubileuszowym. Mija bowiem 5 rocznica powstania naszego miesięcznika. Dziękujemy naszemu Panu, Czytaj »

Przewodnik dusz

Takim jednym z najpiękniejszych świadectw kapłana, spowiednika jest znany nam ojciec Pio. Odkrywając jego świętość, duchowość, odnajdujemy tak naprawdę Boga w tym człowieku, niezwykłe działanie Bożego Miłosierdzia. Nie tyle sam ojciec Pio Czytaj »

Myrna Nazzour – współczesna mistyczka i stygmatyczka

O Myrnie mówi się, że jest mistyczką jedności, bo właśnie takie niesie światu przesłanie. Wielokrotnie Pan jej powtarza: „Idź i głoś po całym świecie i mów bez lęku, że pracujemy na rzecz Czytaj »

Jestem bardzo szczęśliwa

MiMJ: Powiem o pewnej, naszej siostrze, która – mam nadzieję – kiedyś sama złoży świadectwo. Dzieliła się tym, że na jednym ze spotkań na Przeprośnej Górce w Sanktuarium świętego ojca Pio była Czytaj »

Święty Stanisław Kostka

Poranny chłód, lekko gorzkawy zapach liści, które już zaczynają spadać z drzew, wciąż ciepły, choć krótszy dzień. Szelest nowych książek i zeszytów. Radość ze spotkania z przyjaciółmi i lekki dreszcz emocji w Czytaj »

Duchowa więź

Niemalże każdy chrześcijanin wie coś, choćby niewiele o Janie Pawle II, a także o ojcu Pio. Nic dziwnego, bo przecież są to bardzo znani święci. Niejedna osoba została uzdrowiona za ich wstawiennictwem. Wiele osób doświadczyło także innych cudów za przyczyną

Wytrwałość w kroczeniu za Bogiem

Jak trudno jest wytrwać w próbach i doświadczeniach, jakie dobry Pan Bóg zsyła nam nieustannie, próbując nas motywować do cierpliwości i zaufania Jemu. Im dalej podążamy w duchowej drodze, im głębiej się w nią zanurzamy, tym mocniej doświadczamy różnych prób

Komentarz do Ewangelii

XXIV niedziela zwykła, 16 września 2018 r. Ewangelia według św. Marka 8, 27-35 Jezus zapytał swoich uczniów, za kogo ludzie Go uważają. W ten sposób chciał sprawdzić, co myślą o Nim ci, którym głosi Królestwo Boże. Jezus tym pytaniem pragnie

Miesięcznik „Ogień Jezusa”, wrzesień 2018

Katolicki Miesięcznik Charyzmatyczny Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa numer 59 (wrzesień 2018) Umiłowani Bracia i Siostry, przeżywamy kolejny miesiąc związany z ojcem Pio. Tym razem rozważamy szczególny charyzmat, którym był obdarowany – duchowego ojcostwa i kierownictwa. W czasie spowiedzi dochodziło

Ojciec Pio i Królowa Nieba

Teraz żyjemy w czasach, kiedy Duch Święty szczególnie uczy modlitwy uwielbienia, pokazuje, jak oddawać chwałę Jezusowi, a przez to Ojcu Niebieskiemu, który dał nam Jezusa. Dlatego dzisiaj i jutro również będziemy wielbić Pana, bo Duch Święty właśnie wtedy przychodzi, kiedy

Życie dostałem od Boga

Pan Bóg jest genialnym Reżyserem! Nie z tej ziemi. Jest Najlepszy! Doskonały! Dlatego nic dziwnego, że potrafi „nakręcić” niejedno zdarzenie. Krótka scena z życia. Dowiaduję się, że do Częstochowy ma przyjechać ojciec John Bashobora. Zapisałam się. Początkowo pomyślałam, że Pan

Święta Alfonsa Muttathupadathu

Piszę o świętych. I za każdym razem zadaję sobie pytanie: kto tym razem? Może nie uwierzycie, ale to zawsze jest dla mnie niespodzianką. Nieważne: czy jest to święty, którego dobrze znam (albo tak mi się zdaje…), czy też taki, o

Życie typowego singla

Mam na imię Daniel, pochodzę z Bielska-Białej. Moje życie przed rokiem 2014 było typową egzystencją singla. Bez większych planów życiowych, bez codziennej relacji z Bogiem, bez systematycznej modlitwy, za to z krótkotrwałymi relacjami z kobietami. Mogę powiedzieć: bez celu i

Szaleństwo

Na początek zadam pytanie. Do przemyślenia. Jak poczułby się człowiek, gdyby ktoś mu powiedział: „Życzę Ci nieustannego życia w najwyższym ubóstwie”!? „Co proszę”?! Tak, o to właśnie chodzi! Nie w „największym bogactwie”, ale „życzę Ci nieustannego życia w najwyższym ubóstwie”!

Do domu wróciłam zdrowa

MiMJ: Mam na imię Wanda. Przyjechałam z Gdyni. W 2013 r. zachorowałam na raka. Miałam dwie operacje, 26 chemii. Po każdym cyklu chemii choroba wracała. Bardzo pragnęłam pojechać do Częstochowy, bo tylko tam została moja nadzieja. Lekarze mnie zostawili samej