Ojciec Pio. Zraniony przez miłość Jezusa

Święty Ojciec Pio urodził się 25 maja w 1887 roku we Włoszech południowych, w małej miejscowości Pietrelcina, co się tłumaczy „Mały kamień”. Kiedy przyszedł na świat, miejscowość liczyła wówczas mniej więcej 5000 ludzi. Można powiedzieć, że była liczebnie duża. Były tam dwa kościoły, w jednym z nich proboszczem był jego daleki wujek. Zaraz na drugi dzień po urodzeniu został ochrzczony i otrzymał imię Francesco, od świętego Franciszka z Asyżu. „Pio” było imieniem zakonnym. Mały Franciszek Francesco Forgione, bo tak się nazywał, urodził się jako piąte z ośmiorga dzieci. Jego rodzice to ubodzy rolnicy, bardzo prości ludzie, w zasadzie półanalfabeci, ale bardzo pobożni, oddani Bogu, szczególnie miłujący Maryję. Każdego dnia odmawiali Różaniec. Posiadali, co prawda, małe gospodarstwo, ale żyli w wielkim ubóstwie. Święty Ojciec Pio często mówił, że niewiele mieli, ale Bóg dawał im wszystko, czego potrzebowali, żeby mogło im starczyć na życie. Mama Francesca opowiadała o nim, że jako chłopczyk był inny niż pozostałe ich dzieci, bardziej rozmodlony, wrażliwy. Sam Ojciec Pio przyznaje, że od najmłodszych lat, kiedy mama go wysyłała do innych dzieci, żeby się pobawił i nie siedział za bardzo w domu czy nie modlił się tak cały czas, to on odpowiadał, że wystarczy mu towarzystwo i rozmowa z jego Aniołem Stróżem.

tekst: o. Daniel Galus

Czytaj więcej w marcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.