Ojciec Pio. Walczący o dusze

Ojciec Pio posiadał wyjątkowy charyzmat spowiedzi. Dla niego był specjalnie przygotowany konfesjonał, w którym przyjmował swoich penitentów. Jego posługa była uporządkowana, żeby można było się wyspowiadać, najpierw należało się zapisać. Długo trwało samo przygotowanie. Podczas spowiadania Ojciec Pio był w szczególny sposób zjednoczony z Chrystusem. Do dzisiejszego dnia, w kościele, stoi konfesjonał, w którym spowiadał. Teraz jest on oszklony. Być może dlatego, żeby ludzie go nie uszkodzili. Byłoby dobrze, gdyby ktoś dalej tam spowiadał, aby misja dzieła miłosierdzia, które św. Ojciec Pio w tym miejscu podjął, była nadal kontynuowana. (…)Ojciec Pio, będąc prorokiem tego sakramentu w Kościele, na nowo pokazał jego piękno. To nie miejsce jakiegoś upokorzenia. To czas, w którym człowiek się uniża po to, żeby Pan Bóg go wywyższył. Nie znaczy to, że trzeba pogardzać sobą, jedynie grzechem, złem. To jest sakrament świętości, nawracania się, doświadczenia cudownego Bożego Miłosierdzia. Przychodząc, spowiadając się, dajemy wielką radość Panu Bogu, bo On ma radość, kiedy przebacza. Zyskujemy na tym wiele, bo Pan nie tylko przebacza grzechy, ale i wiele łask ofiaruje. Uzdrawia, daje miłość, Swoją obecność, Ducha Świętego, tak wiele otrzymujemy. Ojciec Pio odkrył ten sakrament i przez niego Pan Bóg pokazał, w takim pięknym świetle, Swoje Zmartwychwstanie, Paschalne zwycięstwo nad złem. Jezus Zmartwychwstały jest tam obecny.

tekst: o. Daniel Galus

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.