Ojciec Pio i Królowa Nieba

Teraz żyjemy w czasach, kiedy Duch Święty szczególnie uczy modlitwy uwielbienia, pokazuje, jak oddawać chwałę Jezusowi, a przez to Ojcu Niebieskiemu, który dał nam Jezusa. Dlatego dzisiaj i jutro również będziemy wielbić Pana, bo Duch Święty właśnie wtedy przychodzi, kiedy to czynimy. Kiedy uwielbiamy Jezusa, Duch Święty wylewa się na nas w wielkiej obfitości. Dlatego duchowo stajemy tutaj pod taką górą Synaj. Otrzymujemy ogień Ducha Świętego. W tym miejscu doświadczamy i będziemy doświadczać duchowego potopu. Fale Miłości i Miłosierdzia, przebaczenia, fale Ducha Świętego obmyją nas, wyleją się na nas z Serca Boga. Dlatego nie lękajmy się. Kiedy lud był przy górze Synaj, bał się. Jezus nie chce, żebyśmy się lękali, pragnie, abyśmy Mu zaufali, porzucili wszelki lęk i ufali tylko Bogu. Takim człowiekiem podobnym do Mojżesza był również święty ojciec Pio, mocarz Boży, pełen darów i charyzmatów Ducha. To rzeczywiście był charyzmatyk czasów, w których żył. Przeżywamy 100 lat od chwili, kiedy otrzymał stygmaty i 50 lat od jego śmierci, jego narodzin dla Nieba. Świętujemy więc i dziękujemy Panu Bogu za życie tego świętego charyzmatyka, mistyka, stygmatyka, takiego duchowego Mojżesza, człowieka, który był pełen Ducha. Ale tych darów, charyzmatów nie otrzymał on dla siebie, lecz dla Kościoła we Włoszech i Kościoła powszechnego. Bo charyzmatyk to człowiek, który żyje w Duchu Świętym, którego prowadzi Duch Święty i który czyni wszystko, co Duch Święty chce, a nie czego pragnie ta osoba. Darami posługuje dla dobra innych, dla ich uświęcenia, nawrócenia, uzdrowienia, zbawienia. Dary, które otrzymuje człowiek nie są po to, żeby to on błyszczał, świecił, żeby mówić o nim, jaki jest wspaniały, wielki, ile ma charyzmatów. Ojciec Pio zawsze się uniżał i twierdził: „Wszystko, co mam, jest od mojego Boga, od mojego Pana, od Maryi. To wszystko jest od Nich i wszystko jest dla was”. Tak mówił do swoich duchowych dzieci: „Ja nie mam nic, jestem nikim”. Prawdziwy charyzmatyk zawsze tak mówi i to jest szczere, nigdy nie udaje, że jest pokorny, on takim jest. Wiemy, że ojciec Pio bardzo kochał Maryję i to też jest znakiem, bo ktoś, kto kocha Maryję, jest prawdziwym charyzmatykiem.

tekst: o. Daniel Galus

Czytaj więcej w sierpniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.