Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara

Ogród, twierdza i motyl, czyli o tym, jak modlić się, by żyć

Wyobraź sobie, że zamieniasz się w słup soli. Może nie tak od razu jak żona Lota, która zamiast wpatrywać się w to, co przed nią, obejrzała się za siebie. Zamieniasz się stopniowo, ale w końcu stajesz i nie możesz się ruszyć z miejsca. Takiego porównania używa św. Teresa od Jezusa wobec tych, którzy się nie modlą. O jakiej modlitwie mówi i co rozumie pod tym słowem?

„Aby była to faktycznie modlitwa, musi być praktykowana z należną uwagą. Takiej bowiem modlitwy, w której dusza nie zważa na to, z kim rozmawia ani o co prosi, ani kim jest ten, kto prosi, ani kogo prosi, takiej ja nie nazywam modlitwą (…) ktoś kto miałby w zwyczaju rozmawianie z Majestatem Boga tak, jak gdyby rozmawiał z niewolnikiem i nie zwracałby uwagi na to czy nie wyraża się niestosownie, a jedynie mówiłby to, co mu przyjdzie na język, a co opanował przez wielokrotne powtarzanie tego, ja czegoś takiego nie uważam za modlitwę” (św. Teresa od Jezusa, Zamek wewnętrzny, Mieszkanie pierwsze 1, 7).

tekst: Wspólnota Sióstr Karmel Ducha Świętego

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.