Oddać Bogu na własność-medytacja różańcowa

Dziecko spało. Jego główka delikatnie przechylona w prawą stronę wyrażała ufność, z jaką tuliło się do Swojej Mamy. Co jakiś czas wzdychało głębiej, nabierając świeżego, porannego powietrza. Paluszki na zmianę to prostowały się, to zaciskały w piąstki, aby po chwili delikatnie ścisnąć białą, lnianą chustę, w którą było owinięte. Maryja, uśmiechała się. Był to uśmiech spełnienia, wyrażający wdzięczność Jej Serca. Tuląc w ramionach Syna, myślała jednocześnie, jak dobry jest Bóg, że wybrał Ją, zwykłą, prostą Dziewczynę na Matkę. Że może doświadczyć łaski macierzyństwa, będąc jednocześnie Dziewicą. To niepojęte! Ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i Maryja dobrze to wiedziała. Ufała Mu całym Sercem, kochała całą Duszą, całym Swoim jestestwem. Oddawała Oddać Bogu chwałę w każdej chwili Swojego życia, nawet teraz, tuląc w ramionach to cudne Dziecię, myślała o miłości Boga, który „nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3, 17).

tekst: Pocieszycielka Serca Maryi

Czytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.