Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Misja Północ

O wiośnie na Północy, której nie było

Minął marzec, minął kwiecień. Przyszedł maj, a wiosny jak nie było, tak nie ma. Zastanawiam się czy może pani wiosna zrobiła sobie też okres kwarantanny. Wiosna jest błogosławieństwem, zwłaszcza dla ludzi z najbardziej wymarzniętych rejonów świata.
Północna wiosna jest pełna śniegu, więc dalece jej do wiosny z moich dziecięcych lat. Ale uwierzcie mi, jest ogromna różnica między śniegiem, ciemnością i zimnem -40 a śniegiem, jasnością i ciepłem -10. Północne zimy usypiają wszystkich i wszystko. Życie w wiosce zamiera, a ludzie wykonują – z wielkim trudem – tylko to, co zrobić trzeba, by przetrwać te przytłaczające trzy miesiące. Nikomu nie chce się wychodzić z ciepłego domu. Nikomu nawet nie chce się rozmawiać. Wszyscy są ospali i zanurzeni we własnych myślach. Dzień właściwie nie istnieje, a słońce uśpione jest tuż nad linią horyzontu – u mnie, bo jestem pod kołem podbiegunowym.

tekst: Magdalena Maliszewska
Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.