Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Felieton Refleksje

Niosący Chrystusa

Święty Krzysztof jest najbardziej mobilnym świętym, jakiego ma Kościół katolicki. Jego wizerunek dociera do najdalszych zakątków ziemi. Gdyby zrobić w Polsce ranking świętych, to prawdopodobnie wyobrażenie mężczyzny uginającego się pod ciężarem chłopczyka, którego dźwiga na swych ramionach, byłoby najczęściej powielanym motywem. Trudno jest znaleźć samochód, w którym nie ma takiego obrazka, czy to na desce rozdzielczej, czy to przypiętego do kluczyków jako breloczek.

Skąd się wziął fenomen popularności św. Krzysztofa? Przecież, jak potwierdziła to nauka, żył w trzecim stuleciu naszej ery, a wtedy samochodów jeszcze nie było. Nie zachowały się też żadne ślady świadczące o tym, by woźnice odwoływali się do św. Krzysztofa. Żeby odpowiedzieć na pytanie o jego współczesną popularność,musimy się przenieść do drugiej połowy XIII wieku. Wtedy to Jakub de Voragine, włoski dominikanin, tworzy swoje dzieło: „Legenda aurea”. Jest to zbiór żywotów świętych i apokryficznych opowiadań, który był niezwykle popularny w średniowieczu i w kolejnych wiekach. Potwierdzeniem tego faktu jest ilość zachowanych kopii, która przekracza 1000 rękopisów. Jednym z żywotów, które znalazły się w zbiorze de Voragine’a była historia czy właściwie legenda o św. Krzysztofie. Prawdę powiedziawszy była to kompilacja kilku legend dotyczących jednego świętego.

tekst: Krzysztof Wolski

Czytaj więcej w lipcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.