Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Wiara Reportaż/relacja

Modlitwa sercem

Poczuła ból w sercu.
To dobrze. To znaczy, że jeszcze tam jest. Nie umarło całkowicie.
Może jest jeszcze nadzieja? Może uda się przywrócić je do życia?
Myślisz, że będzie to proces trudny i długotrwały?
A może wystarczy tylko jeden impuls, żeby znów było piękne i zdrowe.

Ratuj swoje serce. Zanim pochłonie je ciemność.
Ciemność grzechu, która wkrada się niepostrzeżenie i brudzi twoje serce. Początkowo zaczyna ci to przeszkadzać. Idziesz więc do spowiedzi. Ale grzechy przyzwyczajeń zaczynają żyć swoim życiem i coraz rzadziej zwracasz na nie uwagę. Twoje serce stopniowo umiera. Teraz nie dbasz już o nie prawie w ogóle.
Zaczyna ci być ciężko. Gdzieś tam w środku. Może to stres? – myślisz. W końcu każdego coś boli. Każdy na coś choruje. U mnie po prostu to jest to „coś” w środku. A potem, potem już nie przeszkadza ci nawet to kłucie, które odzywa się teraz coraz słabiej. Sygnał powoli zanika.

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.