Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Rodzina Bogiem Silna

Modlitwa matki wielodzietnej

Nigdy tak dużo się nie modliłam jak wtedy, gdy musiałam zacząć jeździć samochodem. Skończył mi się urlop macierzyński po czwartym dziecku. Mały został w domu z opiekunką, ale pozostałą trójkę trzeba było zawieźć do szkoły i przedszkola. No, a ja też musiałam jakoś do pracy dojechać. Prawo jazdy miałam od czterech lat, ale… No właśnie. Ja, tak jak mama Mikołajka z opowiadania Goscinny’ego i Sempe, jak już skończyłam kurs i zdałam egzamin, włożyłam mój dokument do szuflady i powiedziałam, że nigdy więcej… Ale przyszedł taki moment, kiedy musiałam się poddać. Jakoś trudno mi było wyobrazić sobie jazdę autobusem z trójką małych dzieci, które uwielbiają robić wokół siebie mnóstwo zamieszania. Wsiadłam więc do samochodu. I zaczęłam się modlić. „Pod Twoją obronę…’, „Zdrowaś Maryjo…”, do świętych, do aniołów. I tak dwa razy dziennie przez kilka miesięcy.

tekst: Joanna Wołoszyn

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.