Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

MiMJ Rodzina Bogiem Silna Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Miłością możemy dużo zdziałać

Małgosia – nauczycielka w oddziale przedszkolnym. We Wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa posługuje w diakoni uwolnienia. Jest też animatorem.
Zdzisław – od 15 lat prowadzi szkołę nauki jazdy, wcześniej był policjantem ruchu drogowego, ostatnie lata pracy to sekcja wypadków. We Wspólnocie służy Panu Jezusowi w diakoni porządkowej. Zgodnie twierdzą, że Wspólnota na nowo połączyła ich w sakramencie małżeństwa. W lipcu 2015 roku będą obchodzić 35– lecie ślubu. Mają trójkę dzieci. Córka Kasia, 33 lata, mąż Łukasz, synowie Ignaś i Franio, trzeci w drodze. Syn Radek, lat 27, żona Kasia. Najmłodsza córka Joasia, lat 22. Mieszkają w Kluczborku. Patronem ich rodziny jest święty Jan Paweł II i święty Józef. Wszystko oddali Maryi, całe życie, dzieci. Twierdzą, że ich dom nie jest już ich własnością, ale Matki Bożej.
Spotykam się z nimi w ostatnim dniu roku 2014. Jadą na wieczorną Mszę świętą do Czatachowy, aby w taki sposób przywitać Nowy Rok. Przed wywiadem wspólnie się modlimy. Za oknem słuchać wstrzały z petard. Dość nietypowy scenariusz, ale dla Pana Jezusa to najlepszy czas na rozmowę. Na początku dziękujemy Mu za to spotkanie i modlimy się, aby wszystko było tak, jak On tego chce, aby przyniosło Mu chwałę.

Jesteście członkami Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Jak to się stało, że trafiliście do tej Wspólnoty? Jak wyglądała wasza droga?
Małgosia: – Nasza droga… ciężko nam było w życiu, przechodziliśmy różne koleje, w każdym razie szukaliśmy miłości, takimi tłustymi literami, można by to napisać. Wszystko rozpoczęło się w 2002 roku od spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II w Krakowie. Byliśmy tam z całą rodziną. Wszyscy nam odradzali pojedziecie dzieci męczyć i tak dalej. A ja powiedziałam, że choćby nie wiem, co się stało, muszę pojechać. Wszystkie pielgrzymki, które Ojciec Święty odbywał do Polski, śledziliśmy i to było święto dla naszej rodziny. Wtedy byliśmy jeszcze daleko od Boga.

rozmawiała: Dagmara Gałązka

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.