Miłość wzajemna

Świat zagubił doszczętnie istotę prawdziwej, wzajemnej miłości, a dzieje się tak głównie przez to, że nie poznaliśmy dokładnie prawdy o fundamentach takiej miłości. Nie zostały nam one przekazane, albo co gorsza, przekazane kłamliwie. Pierwsze słowo, które przychodzi na myśl, gdy zastanawiamy się nad miłością do osoby przeciwnej płci, to… uczucia. „Czuję coś do niej, ona czuje coś do mnie, zatem kochamy się”! Jednak, takie doznania mają jeszcze mało wspólnego z miłością. Uczucia, które pojawiają się w nas na początku relacji, są zakochaniem, ale jeszcze nie miłością, są jakby „przedbiegiem” przed prawdziwym maratonem miłości, który choć niełatwy, daje mnóstwo satysfakcji i radości. Prawdziwa miłość zaczyna się wówczas, gdy poznając całe lawiny wad i niedostatków w drugiej osobie, postanawiamy, że chcemy ją kochać iii… kochamy! O to właśnie chodzi, że jest to decyzja naszej woli, aby obdarzać miłością drugą osobę, dbać o nią, troszczyć się, pragnąć dla niej dobra, świętości. Miłość to zapominanie o sobie, a w zamian stawianie na pierwszym miejscu osobę, którą się kocha. To dawanie siebie w stu procentach bez oczekiwania na coś w zamian. Miłość to dar ze swojego serca.

tekst: Damian Krawczykowski

Czytaj więcej w kwietniowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.