Matka Boża Licheńska

Jest wiele miejsc na świecie, gdzie Matka Boża stara się pomóc ludziom. W wielu też dzieją się za Jej pośrednictwem cuda. I choć takich miejsc jest dużo, szczególną moją uwagę przykuł Licheń oraz Matka Boża Licheńska. Z Jej osobą w tamtym miejscu związane są spełniające się przepowiednie, cuda oraz objawienia. Pierwsze objawienie miało miejsce w XIX wieku, kiedy to żołnierz Tomasz Kłossowski w 1813 roku wziął udział w bitwie. Była to bitwa pod Lipskiem. Niestety podczas walki Tomasz został śmiertelnie ranny. Nie miał szans, by przeżyć. On wiedział jednak o tym, że jest ktoś, kto może go uratować – Matka Boska. Wierząc w to zaczął gorliwą modlitwę do Matki Bożej. W tej modlitwie prosił Ją o pomoc, jednocześnie ściskając medalik. Według ludowego przekazu zobaczył wtedy idącą po pobojowisku piękną kobietę. Była ubrana w amarantową suknią ze znakiem Białego Orła. Z początku nie był pewny, kto to jest, ale kiedy podeszła do niego bliżej, rozpoznał w niej Matkę Bożą. Maryja obiecała Tomaszowi bezpieczny powrót do domu, do rodziny. Dała mu także ważne zadanie. Polegało ono na tym, że Tomasz ma znaleźć obraz najwierniej Ją przedstawiający, a następnie powiesić w miejscu publicznym, aby wszyscy dowiedzieli się o tym, co tu się stało. Żeby odnaleźć ten obraz Kłossowski aktywnie i często uczestniczył w pielgrzymkach. Poszukiwania trwały długo – ponad 20 lat. Obraz znajdował się w jednej z pomniejszych wsi przy kapliczce. Był on wyjątkowo mały. Miał 9,5 na 15,5 centymetra. Powiesił go w domu i przez lata modlił się przed nim. Jednak po ciężkiej chorobie postanowił w 1844 r. umieścić obraz na drzewie w lesie grąblińskim, tym samym spełniając obietnicę daną Maryi.

tekst: Adrian Gliźniewicz

Czytaj więcej w październikowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.