Maryja Jasnogórska

Na początku rekolekcji powiedziałem, że moje doświadczenie patrzenia na wizerunek Oblicza Miłosierdzia w ikonie Matki Bożej Częstochowskiej, to odkrycie, że ona, jak każda ikona, tak naprawdę jest Arką, w której mieszka Bóg. To Maryja, przez którą promieniuje świętość Boga, Jego obecność. Maryja pełna Boga – tak jak to widzimy w tym fragmencie Ewangelii, którą usłyszeliśmy i która brzmi jeszcze w naszych uszach. Ewangelii – pielgrzymki, wędrówki życia. Wiemy dokładnie, że pielgrzymki na Jasną Górę kończą się przed obrazem, stanięciem w Obecności. Jednak pielgrzymi nie od razu uciekają z Jasnej Góry, zostają do apelu. Najczęściej ci najbardziej wytrwali dopiero wtedy ruszają w drogę powrotną do domu. Jasna Góra streszcza się w tajemnicy apelu trzech słów: „Jestem, pamiętam, czuwam”. Dzisiaj, pielgrzymem wobec Maryi Jasnogórskiej razem z nami, jest Jan Paweł II. On wyraźnie czuł, że tu jest tajemnica Maryi w życiu narodu, w życiu Kościoła, ale także tajemnica Maryi w duchowości konkretnego człowieka: „Jestem, pamiętam, czuwam”. To pierwsze wezwanie, że w ogóle jestem, jest analogią do faktu, że Bóg Jest, jest obecny w tajemnicy krzewu gorejącego. On goreje i się nie spala, goreje i jaśnieje światłem obecności Boga, to poczucie sacrum, które promieniuje także na człowieka. Odkrywam, że ja też jestem przestrzenią, w której Bóg chce żyć, być obecny, pragnie ją napełnić. Jan Paweł II – wcześniej Karol Wojtyła – bywał na Jasnej Górze także w czasie wojny, bywał i czuwał. Miał dokładną świadomość, że w tym miejscu jest fundament, że tu jest, można tak powiedzieć, Arka Przymierza polskiego narodu. Jest nią Maryja. Widzimy Ją w rozlicznych wizerunkach, ale ten jest szczególny, wyjątkowo namaszczony.

tekst: ks. Mirosław Janusz

Czytaj więcej w majowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.