Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Polecamy Rozmowa

Marcin, idziemy dalej

Jak nawiązać relację z Bogiem? Jak się poruszać w duchowej rzeczywistości? Czy daleko jest stąd do wieczności? O Bożym marketingu, prostych rybakach, Pierwszej Miłości i rozpalaniu Ognia Jezusa w duszach – czyli rozmowa z Marcinem Zielińskim o jego posłudze od „kuchni”.
Marcin Zieliński. Kiedyś marzył o grze w piłkę nożną, zajmował się nią „półzawodowo”. Dziś – zamiast grać na stadionach – głosi Ewangelię i to z wielką mocą! Młody chłopak ze Skierniewic, który Słowa Pana Jezusa wziął całkowicie na serio i postawił Go na podium swojego życia. Czego możemy się od niego uczyć? Wielu rzeczy. Bezgranicznego zaufania Bogu, ryzyka wiary, radykalnej postawy, odwagi, marzenia o wielkich rzeczach i nieustannej, wiernej modlitwy. Niedawno jeden z kapłanów powiedział o nim, że jest on błogosławieństwem dla Kościoła. Po wywiadzie z nim możemy dodać własną opinię. Marcin to skromny, bardzo pokorny człowiek, obdarzony niezwykłymi charyzmatami, którymi służy Kościołowi. Kojarzą się z nim Słowa Pana Jezusa „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie” (Łk 10, 21). A jak wiele Pan Jezus objawił Marcinowi, możemy się przekonać patrząc na owoce jego posługi. Kościoły, w których głosi Słowo, wypełnione są po brzegi. Za jego wstawiennictwem dochodzi do licznych uzdrowień i nawróceń. Prowadzi warsztaty posługi charyzmatycznej, głosi konferencje. W internecie prowadzi między innymi „Kwadransik ze Słowem” i „Górę modlitwy”. Cały czas w drodze. Posługuje w Polsce i za granicą. To Boży szaleniec, a to właśnie oni, ludzie gwałtowni, zdobywają Królestwo Boże.
Natomiast bardzo smutnym faktem jest to, że od jakiegoś czasu internet wypełniony jest hejtami pod jego adresem. W Adhortacji Apostolskiej „Gaudete et exsultate – o powołaniu do świętości w świecie współczesnym” papież Franciszek pisze: „Również chrześcijanie mogą stać się częścią przemocy słownej, tworzonej za pośrednictwem internetu i na różnych forach lub przestrzeniach wirtualnej wymiany opinii. Nawet w mediach katolickich może dojść do przekroczenia granic, tolerowania obmowy i oszczerstwa i wydaje się, że szacunek do reputacji innych osób nie jest ujęty w jakiekolwiek normy etyczne. (…) Znamienne, że czasami chcąc bronić innych przykazań, całkowicie pomijane jest ósme: «Nie mów fałszywego świadectwa» i bezlitośnie niszczony jest wizerunek bliźnich”. Tylko czy ktoś słucha papieża? Co w takich sytuacjach robić? Jak się zachować? Udowadniać innym, że są w błędzie? Pytamy Marcina, jak sobie z tym daje radę? Odpowiada nam: „Święty Paweł w jednym z Listów pisze, że jeśli chcesz żyć z Chrystusem, będziesz prześladowany. Z takimi atakami trzeba się liczyć. To jest z jednej strony trud, z drugiej strony przywilej. Bo jak masz stać się podobnym do Chrystusa, jeśli nie przez to, co On przechodził? Bóg mi dał łaskę, że mogłem się skupić na posłudze, robić dalej to, co robiłem. Środowisko huczało dookoła, ludzie przeżywali to, co się dzieje i często mówili mi: «Jesteś najbardziej spokojny z nas wszystkich». Cały czas jeżdżę na spotkania, ludzie głodni Boga wypełniają świątynie po brzegi. Żadnych spotkań nie miałem odwołanych. Bóg mówi: «Marcin, idziemy dalej»”.

Czytaj więcej w marcowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.