Ogień Jezusa

Katolicki Miesięcznik Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

Refleksje

Kochana Maryjo

Dawniej wszystko było prostsze. Spokojniejsze. Kłosy zboża lekko falowały na wietrze, a zapach skoszonej trawy tworzył bezpieczną przestrzeń. Zimą otulał mnie śniegowy puch, czasami tylko do kolan, a niekiedy wpadałam w niego cała. Wtedy to właśnie bałwan z czerwonym nosem z marchewki i z czarnymi oczami z węglików, z przechylonym garnkiem na głowie udającym kapelusz, śmiał się ze mnie do rozpuku. Jeszcze wyprawy na sanki z rodzeństwem i tatą, kiedy nas woził po drodze, a często po zaspach. I tylko mama, załamywała ręce, kiedy z takich wypraw wracaliśmy cali jak sople lodu, zmarznięci.

tekst: Pocieszycielka Serca Maryi

Czytaj więcej w lutowym numerze miesięcznika „Ogień Jezusa”.